Bez wiedzy przeklasyfikowano im działki. Zapłacą więcej

Choć ich działki od lat nie zmieniły nie zmieniły ani gabarytów, ani sposobu użytkowania, niespodziewanie mieszkańcy będą musieli zapłacić od nich większy podatek. Wszystko dlatego, że miasto zmieniło klasyfikację wielu prywatnych gruntów. Jak żalą się mysłowiczanie – bez uprzedzenia, bez oględzin, bez wyjaśnień.

– Ja mam do tego duże zastrzeżenia, ponieważ zrobiono to “zza biurka”. Z automatu, wszyscy właściciele, którzy mieli działki dzielone, zostali przeklasyfikowani bez ich wiedzy, pewnie bez ich zgody na działki budowlane. Do tej pory, z podatku gruntowego, podatek wynosił 0 zł, teraz, po przeklasyfikowaniu podatek będzie wynosił 43 gr od metra kwatratowego, co w wielu przypadkach spowoduje wzrost podatku rocznego o prawie 100% – mówi Wojciech Harmansa, mieszkaniec.

Tym sposobem właściciel, wykorzystując część działki na uprawę ogródka, zapłaci tyle, jakby postawił sobie tam dom.

W Mysłowicach stawki nie zmieniały się od lat. Inwentaryzacja gruntów rozpoczęła się w sierpniu ubiegłego roku. Nowa klasyfikacja, a zatem wyższe stawki, obowiązują mieszkańców od listopada. Również ubiegłego roku. Właściciele gruntów mają do tej decyzji spore zastrzeżenia.

– Nasz urząd, wydział geodezji, podjął tą decyzję w imieniu prezydenta i nie dostarczył informacji o tym zainteresowanym mieszkańcom. Narusza to 107 i 109 paragraf artykułu kodeksu KPA – dodaje Harmansa.

Ciekawe o jaką kwotę, na tej budzącej wątpliwości praktyce, wzbogaci się miejska kasa.