Na wniosek radnych klubu Koalicji Obywatelskiej głosowanie w sprawie nowych cen za odbiór śmieci zostało odłożone na kolejną sesję.

Prezydent Mysłowic wycofał się z drastycznych podwyżek, wprowadzając na wczorajszą (28 marca) sesję autopoprawkę do przygotowanej wcześniej uchwały. Pierwotna propozycja zakładała podwyżkę opłaty za odbiór śmieci segregowanych z 12 na 25 zł, a niesegregowanych z 21 zł na 40. Stawki zaproponowane w autopoprawce wynosiły odpowiednio 18 i 25 zł.

Mimo to radni Koalicji Obywatelskiej sceptycznie odnieśli się do przedstawionych stawek i wyliczeń. Przewodnicząca klubu Marta Górna mówiła, że brakuje podstaw, aby merytorycznie ocenić propozycję z autopoprawki. Radni Koalicji Obywatelskiej oczekują szczegółowych wyliczeń uzasadniających podwyżkę. Dopiero po ich otrzymaniu będą mogli podjąć decyzję w głosowaniu. Dlatego złożyli wniosek o wycofanie projektu uchwały w sprawie stawek za odbiór śmieci z porządku obrad sesji.

Oprócz radnych Koalicji Obywatelskiej, wniosek poparli radni Krzysztof Biolik i Grzegorz Łukaszek (Mysłowickie Porozumienie Samorządowe). Radni PiS wstrzymali się od głosu, radni z klubu Wspólnie dla Mysłowic byli przeciw.