W niedzielę 1 września ok. godziny 17.00 jedna z odwiedzających osób na cmentarzy przy ul. Mikołowskiej zgłosiła do zarządcy cmentarza dewastację Pomnika z Figurą Męki Pańskiej. Straty oszacowano na ok. 10 tys. złotych. Sprawą zajmuje się mysłowicka policja.

Figura została poddana renowacji, stąd od kilku tygodni wokół niej postawione zostały rusztowania. To one najprawdopodobniej były inspiracją wandali do zainteresowania się tym obiektem sakralnym.

Cmentarz nie jest monitorowany, stąd sprawowana opieka firmy ochroniarskiej jest, jak się okazało, mało skuteczna.

W wyniku niewybrednej „zabawy” uszkodzona została połowa belki poprzecznej krzyża, którą odłamano i która odpadła. Co gorsze, uszkodzona została też część figury Chrystusa. Odłamane dwa ramiona i połamane palce mogą wskazywać, że wandale zawiesili się na rusztowaniu, dokonując w ten sposób powstałych uszkodzeń. Jedna część przedramienia spadła na rusztowanie i tylko dzięki temu została odzyskana. Pozostałe zniknęły. – To musiał ktoś zrobić celowo i musiał dysponować samochodem, by zabrać ciężkie odłamane części – usłyszeliśmy od kamieniarzy, którzy na cmentarzu stawiali kolejny nagrobek.

Wandale uszkodzili też część posadowienia pomnika, zbudowanego z piaskowca, przypominającego Górę Golgoty.

Uszkodzona figura znajduje się obecnie w pracowni artystycznej, gdzie zostanie poddana pracom remontowym. Jej odnowienie odbywa się pod nadzorem dyrektora Muzeum Miasta Mysłowice Adama Plackowskiego, który nadzór sprawuje nieodpłatnie.

– Pomnik jest dziełem sztuki. Jego wykonanie jest bardzo staranne. Pod powierzchnią lakieru w kamieniu, są pięknie wyrzeźbione mięśnie, żyły i kości – anatomicznie to jest wykonane rewelacyjnie – opowiada Adam Plackowski o niespotykanym artyzmie z jakim figura była wykonana.

Prace nad odnową historycznego krzyża będą odbywać się etapami, aby figura się nie zawaliła, ponieważ Góra Golgoty, na której poniszczone fragmenty są posadowione, jest wykonana z bardzo delikatnego materiału.

Jak podkreśla dyrektor muzeum, odbudowa zdewastowanej figury będzie bardzo trudna i pracochłonna.

– Obcowanie z tę figurą jest nie tylko ogromnym przeżyciem sakralnym, ale też artystycznym – dodaje Adam Plackowski.

Straty zostały oszacowane na około 10 tysięcy.

Sprawą zajmuję się mysłowicka policja.

gg/mg