Zakasali rękawy i wyposażeni w worki, taczki i rękawice ruszyli rano w teren, by uporządkować kawałek swojej dzielnicy. Z inicjatywy Rady Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok w piątek grupa mieszkańców, wspomagana przez osadzonych z mysłowickiego aresztu, posprzątała zielony obszar pomiędzy ul. Jodłową a Mikołowską.

Akcja sprzątania została zorganizowana z myślą o przypadającym 22 kwietnia Dniu Ziemi. Mimo nawału przedświątecznych obowiązków, grupa członków rady dzielnicy i mieszkańców znalazła czas, aby oczyścić ze śmieci lasek w sąsiedztwie boiska sportowego. Towarzyszyli im mężczyźni odbywający karę w mysłowickim areszcie, dla których tego rodzaju aktywność jest częścią procesu resocjalizacji.

Wspólnie spomiędzy krzewów i drzew wyzbierali ogromne ilości szklanych butelek, różnego rodzaju plastikowych odpadów i pozostałości po bezdomnych, którzy do niedawna mieli w lasku swoje koczowisko. Śmieci pakowano do worków dostarczonych przez Zakład Oczyszczania Miasta i wrzucono do podstawionego przez spółkę kontenera.

Teren pomiędzy ul. Jodłową a Mikołowską został wybrany do sprzątania nieprzypadkowo. – Chcielibyśmy go zaadaptować na śróddzielnicowy lasek. Jako rada dzielnicy mamy pewne fundusze do dyspozycji – wyjaśnia Zbigniew Orłowski, przewodniczący zarządu Dzielnicy Janów Miejski-Ćmok. W planach jest wytyczenie alejek, ustawienie ławeczek i przekształcenie zapuszczonych zarośli w przyjazny mieszkańcom zielony zakątek, który komponowałby się z pobliskim boiskiem i placem zabaw.