Intensywne opady deszczu przysporzyły kłopotów mieszkańców dzielnicy Kosztowy. W rejonie ul. Hutniczej i Górnośląskiej stoi woda, która zalewa piwnice pobliskich domostw. Interwencje mieszkańców w urzędzie miasta są bezskuteczne.

Jak mówi czytelnik, który skontaktował się w tej sprawie z “CT”, przyczyną kłopotów jest zatkany przepust. – Od 15 maja poziom wody w ogóle nie opada. Rowy pełne wody przez kilka dni oznaczają zalane piwnice i cogodzinne pompowanie wody, także w środku nocy, aby uniknąć zagrzybienia ścian – mówi mężczyzna.

Mężczyzna szukał pomocy w miejskich wodociągach, Centrum Zarządzania Kryzysowego i wydziałach urzędu miasta. Bez skutku. – Były zgłaszane interwencje, jednak podobno na chwilę obecną nie ma środków, aby problem rozwiązać – opowiada i dodaje: – Temat nie jest nowy. Ale dziwnym trafem jest spychany z jednego miejsca na drugie i śladu po telefonicznych interwencjach nie ma… Ostatnia szansa w mediach. Ale czy tak to powinno wyglądać w normalnym mieście?

Zamiast na pomocy z miasta, mieszkańcom pozostaje więc liczyć na pomoc z nieba – czyli jak najszybszą poprawę pogody.