W Brzęczkowicach inwestują w dzieci

Nie kto inny, a rady dzielnic, są najbliżej codziennych problemów i potrzeb mieszkańców. Choć zwykle środków z miasta jest znacznie mniej niż pomysłów, radni nie poddają się i szukają sposobów, by upiększać dzielnice. W Brzęczkowicach, w zeszłej kadencji, udało się na przykład postawić plac zabaw.

– Głównym pomysłem zeszłej kadencji było powstanie placu zabaw, który udało nam się zrealizować – mówi Patrycja Łuczuk-Strońska Przewodnicząca Rady Dzielnicy.

Plan był taki, by dalej inwestować w to miejsce, radni szukali więc dodatkowych źródeł finansowania. Wzięli udział w ministerialnym programie OSA. Niestety, środków nie tylko nie udało się pozyskać, ale stracili też pieniądze z miasta.

– Wzięliśmy udział w programie OSA, mieliśmy przekazać 50 tys zł (z miejskiego przydziału dla dzielnicy na dany rok – przyp. red.) i otrzymać drugie 50 tys zł z programu, by zrealizować taki plac zabaw, już jako większą inwestycję. Niestety, odpowiedź była negatywna, nie otrzymaliśmy dofinansowania i te pieniądze (z miasta – przyp. red.) nam po prostu przepadły – przybliża Patrycja Łuczuk-Strońska.

Radni nie tracą ducha i zapowiadają, że będą dalej walczyć o swoje pomysły. W końcu kto, jak nie oni, zawalczy o sprawy brzęczkowiczan? A planów jest sporo.

– Na pewno będziemy wspierać lokalne imprezy, (…) chcemy dofinansować salę, gdzie odbywają się zajęcia baletowe, chcemy zakupić drążki, ale będziemy też poważnie myśleć o tym, żeby tutejsze tereny wzbogacić o urządzenia. Żeby to były inwestycje na długie lata – zapewnia Przewodnicząca Rady Dzielnicy.