Policjanci dzielnicowi zatrzymali mężczyznę, który w jednym ze sklepów w Brzęczkowicach spakował artykuły spożywcze do reklamówki i chciał wyjść ze sklepu nie płacąc za nie. Interweniujące ekspedientki popychał i szarpał.

W miniony czwartek około godz. 11.45 przejeżdżających ul. Ziętka dzielnicowych zatrzymała ekspedientka sklepowa. Kobieta opowiedziała policjantom o zdarzeniu, które kilka minut wcześniej miało miejsce w sklepie, w którym pracuje.

– Z jej relacji wynikało, że do sklepu wszedł mężczyzna, który spakował artykuły spożywcze do reklamówki i chciał wyjść nie płacąc za nie. Gdy wspólnie z koleżanką chciały odebrać mu skradzione rzeczy mężczyzna odpychał je i szarpał. Ekspedientkom udało się wyrwać reklamówkę z artykułami, jednak mężczyzna zbiegł – relacjonuje sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy KMP Mysłowice.

Dzielnicowi zebrali informacje o wyglądzie sprawcy i rozpoczęli poszukiwania bandyty. W rejonie przystanku autobusowego na ul. Ziętka zauważyli mężczyznę odpowiadającego rysopisowi sprawcy. Pracownice sklepu rozpoznały mężczyznę. Okazał się nim 44-letni mieszkaniec Dąbrowy Górniczej.

Przeprowadzone w komendzie badanie trzeźwości wykazało, że dąbrowianin miał w organizmie 2,73 promila alkoholu. 44-latek usłyszał już zarzuty, za które grozi mu do 10 lat więzienia. Prokurator zastosował wobec niego policyjny dozór.