Od kilku lat w gospodarce mamy rynek pracownika co oznacza, że to pracodawca szuka pracowników, a nie oni pracodawcy. Do tego zwłaszcza w Mysłowicach gminne spółki mają chroniczny brak środków na wynagrodzenia. W sukurs firmom przychodzi Powiatowy Urząd Pracy, który organizuje zatrudnienie w ramach tzw. robót publicznych.

Na ten rok w planach tej instytucji na dofinansowanie do robot publicznych zaplanowano 80 tys. złotych. To niewiele, zwłaszcza że do jednego zatrudnionego PUP dopłaca pracodawcy połowę minimalnego wynagrodzenia i przypadające na zatrudnionego składki ubezpieczenia społecznego.

W tym roku z takiej pomocy skorzystały już trzy jednostki gminne: Zakład Oczyszczania Miasta Mysłowice, gdzie skierowane zostały 4 osoby do zatrudnienia na stanowiska pracownika porządkowego, Miejski Zarząd Gospodarki Komunalnej, który zatrudnił w tym systemie 3 osoby w charakterze robotnika gospodarczego i Miejski Ośrodek Sportu i Rekreacji, gdzie PUP skierował 3 osoby także na stanowisko robotnik gospodarczy. Umowy zawarte były na trzy miesiące od marca br. Niestety, to wyczerpało już zaplanowany budżet mysłowickiego urzędu pracy. – Od września mam nadzieję na przesunięcie wolnych środków z innych zadań na ten cel, jeśli tylko wpłyną nowe wnioski – mówi dyrektor PUP Bożena Bartnicka.