Wczoraj dwoje mieszkańców Mysłowic straciło łącznie ponad 8 tys. zł, bo wpuścili do mieszkania nieznane im osoby. Policja apeluje o ostrożność i zdrowy rozsądek!

Nie każdy, kto puka do Twojego mieszkania, ma uczciwe zamiary. Na gazownika, na pracownika socjalnego, pracownika administracji, wodociągów, na elektryka, pod pretekstem pozostawienia wiadomości sąsiadowi – to tylko niektóre ze znanych metod stosowanych przez oszustów okradających starsze osoby w ich własnych mieszkaniach. Przekonało się o tym wczoraj dwoje mieszkańców Mysłowic.

– Rzekomy pracownik administracji z mieszkania starszej kobiety skradł 1300 zł, a trzy kobiety pod pretekstem prośby o jedzenie okradły 85-letniego mysłowiczanina na 7 tys. zł – informuje sierż. Damian Sokołowski, oficer prasowy Komendy Miejskiej Policji w Mysłowicach.

Po raz kolejny policja apeluje o ostrożność i zdrowy rozsądek. Jeśli mamy wątpliwości z kim rozmawiamy, bądź zostaliśmy postawieni w kłopotliwej sytuacji, zasięgnijmy porady zaufanej osoby. Pamiętajmy, że oszust będzie starał się nas zagadać. Jeżeli mamy podejrzenie, że ktoś chce nas oszukać, natychmiast informujmy policjantów. W ten sposób możemy uchronić siebie i inne osoby przed oszustami, którzy nie mają żadnych skrupułów, by podstępem zabrać nasze pieniądze.

– Apelujemy także do członków rodzin osób starszych – dzieci, wnuczków, a także sąsiadów. Informujcie swoich najbliższych o zagrożeniach związanych z oszustami. Reagujmy na obce osoby, które dzwonią do drzwi naszych starszych sąsiadów i prowadzą z nimi rozmowy. Ostrzegajmy przed wpuszczaniem do mieszkań osób bez sprawdzenia, czy są tymi za których się podają. Opowiedzmy, jak działają oszuści, aby mieć pewność, że mama, babcia czy też starsza sąsiadka będą wiedziały, jak zareagować, kiedy zadzwoni do nich „policjant” lub dawno niewidziany „wnuczek” – zwraca uwagę sierż. Damian Sokołowski.