30-letni Łukasz Kasprzyk z Mysłowic wygrał plebiscyt Dziennika Zachodniego na taksówkarza roku w województwie śląskim.

Jako taksówkarz pan Łukasz pracuje od 6 lat. Początkowo dorabiał w ten sposób do pensji z pracy na etacie, ale w pewnym momencie zdecydował, że na stałe przesiada się za kierownicę. Przeważyły nie tylko względy ekonomiczne, ale też nowe znajomości, jakie można nawiązać wożąc klientów oraz elastyczny czas pracy. A poza tym – jak przyznaje – bardzo lubi jeździć samochodem.

Łukasz Kasprzyk pracuje w firmie taksówkarskiej Sonar, jeździ srebrnym oplem zafira. Zwycięstwo w konkursie bardzo go cieszy i dodaje dodatkowej zachęty do pracy, tym bardziej, że w głosowaniu rywalizował z kolegą po fachu z Mysłowic. Pytamy pana Łukasza za co docenili go klienci. Punktualność, pełna dyskrecja – to cechy, które powinny charakteryzować dobrego taksówkarza – dowiadujemy się. To co w taksówce – zostaje w taksówce. Osoba wykonująca ten zawód musi też być dobrym psychologiem – wysłuchać klienta, czasem doradzić. – Często obcy ludzie opowiadają nam historie swojego życia, szczególnie kobiety i mężczyźni po piwie – śmieje się pan Łukasz.

Dodajmy, że Łukasz Kasprzyk od ponad 20 lat jest zawodnikiem Górnika 09. Przygodę z piłką nożną rozpoczął jako 8-latek i z przerwami gra w klubie do teraz.

Zwycięzcy gratulujemy i życzymy kolejnych sukcesów, tak w pracy zawodowej, jak i na boisku.