O składowisku niebezpiecznych odpadów przy ul. Brzezińskiej rozmawiano w czwartek, 12 września na spotkaniu zorganizowanym w Szkole Podstawowej nr 10.

Oprócz mieszkańców i członków Rady Dzielnicy Brzezinka w spotkaniu uczestniczył prezydent Dariusz Wójtowicz, zastępca naczelnika Wydziału Ochrony Środowiska Sonia Olszewska, komendanci straży miejskiej i PSP.

Najważniejsze informacje, jakie usłyszeli mieszkańcy są takie, że gmina wystąpi o środki z Narodowego Funduszu Ochrony Środowiska i Gospodarki Wodnej na usunięcie odpadów ze składowiska, oraz że składowane substancje nie stanowią zagrożenia dla mieszkańców. Skuteczniejsze usuwanie odpadów przez właściwe organy daje znowelizowana Ustawa o odpadach, która weszła w życie 6 września br. Nowelizacja nakłada także na właściciel odpadów obowiązek zwrotu kosztów ich usunięcia. Zmienione przepisy zaostrzają również wymagania, które muszą spełnić przedsiębiorcy ubiegających się o zezwolenie na zbieranie odpadów.

Szacuje się, że na składowisku przy Brzezińskiej zgromadzonych jest około 8 tys. ton odpadów. Są to substancje ropopochodne, prawdopodobnie rozpuszczalniki farb drukarskich. Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej Mirosław Wiktor przekazał, że nie są to substancje niebezpieczne dla ludzi i środowiska, co potwierdzają badania próbek pobranych ze składowiska oraz pomiary stężenia substancji szkodliwych w powietrzu. Takie procedury są stosowane przez straż pożarną podczas każdej interwencji związanej z rozszczelnieniem się pojemników. Od maja zeszłego roku było ich 10. W ocenie straży pożarnej zagrożeniem może być pożar składowiska wywołany podpaleniem, natomiast ryzyko samozapłonu zgromadzonych przy Brzezińskiej substancji w ocenie straży pożarnej jest znikome.

Więcej na ten temat w papierowym wydaniu „Co Tydzień” w czwartek, 19 września.