Dach dziurawy tak samo jak budżet

Dach w budynku przy ul. Wojska Polskiego 10a jest dziurawy jak budżet MZGK. Od 10 już lat podczas opadów deszczu mieszkańcy najwyższych kondygnacji są zalewani. Teraz znów leje im się na głowy.

Trudno zliczyć ile razy od tego czasu mieszkańcy prosili w MZGK o naprawę dachu. Owszem, dach łatano, ale w niewystarczający sposób, bo nadal przecieka. Tu potrzebny jest gruntowny remont. Od środy pani Katarzyna ma po raz kolejny zalaną łazienkę, kompletnie zalany jest też strych, z którego deszczówka przeciekła do mieszkającego poniżej sąsiada. U lokatora po lampie sufitowej skapuje do wiaderka woda, żarówka – mimo wyłączonego kontaktu – mruga, a w instalacji iskrzy.

Jak się dziś okazuje, ani liczne interwencje mieszkańców, zeszłoroczne oględziny dachu ze zwyżki przeprowadzone przez ówczesnego wiceprezydenta i dyrektora MZGK, ani tegoroczne obietnice składane mieszkańcom przez obecnego włodarza, nie przełożyły się na efektywne działania. W MZGK przekazano nam, że w tej chwili w budżecie tej instytucji nie ma środków na naprawę dachu przy Wojska Polskiego 10a. Być może remont uda się wykonać ze środków unijnych, ale na to potrzeba czasu. Miasto będzie dopiero składało wnioski do urzędu marszałkowskiego o przyznanie dofinansowania na inwestycje w komunalnych kamienicach.