O kolejny rok przesuwa się termin budowy nowej siedziby pogotowia ratunkowego w Mysłowicach. Powód – brak pieniędzy.

Stacja pogotowia ratunkowego ma powstać w sąsiedztwie nowej komendy PSP, przy ul. Mikołowskiej. Na początku 2016 roku miasto przekazało Wojewódzkiemu Pogotowiu Ratunkowemu w Katowicach działkę pod budowę. Zaczęło się pechowo, bo władze Mysłowic wymagały, aby pogotowie na własny koszt wybudowało kilkaset metrów drogi dojazdowej wzdłuż ul. Mikołowskiej, na co pogotowie nie chciało się zgodzić.

Po wyjaśnieniu tego sporu, wydawało się, że nic już nie stanie na przeszkodzie, aby Mysłowice zyskały nowoczesną stację pogotowia ratunkowego. Ogłoszenie przetargu na budowę było zaplanowane na pierwszy kwartał 2018 roku. Rok minął, a przetarg nie został ogłoszony. W 2019 roku inwestycja w Mysłowicach również widnieje w planie zamówień publicznych. Zapytaliśmy dyrektora WPR w Katowicach czy i kiedy się rozpocznie. – Znów przesuwamy termin przynajmniej o rok – odpowiada Artur Borowicz. Powód? Brak obiecanego wzrostu nakładów na ratownictwo medyczne – Wyjaśnia dyrektor WPR w Katowicach.

Pojawił się także nowy problem z działką, na której ma stanąć stacja. Okazuje się, że przebiega przez nią instalacja gazowa. Nie wiadomo jeszcze czy będzie to kolidować z budową i czy konieczna będzie przebudowa sieci.

Jak zapewnia dyrektor Borowicz, mimo wstrzymania inwestycji, mieszkańcy Mysłowic nie mają powodów do niepokoju – pogotowie w Mysłowicach jest i będzie. Do czasu wybudowania nowej siedziby ratownicy będą nadal stacjonować przy ul. Strażackiej.