Funkcjonariusze katowickiej delegatury Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dzisiaj (11 marca) pięciu śląskich przedsiębiorców i notariusza prowadzącego kancelarię notarialną w Tychach. Wśród zatrzymanych jest brat komisarz Unii Europejskiej Elżbiety Bieńkowskiej oraz Lech B., właściciel mysłowickiej firmy zajmującej się m.im. doradztwem finansowym, były asystent byłej senator Bieńkowskiej.

Według ustaleń śledczych, Lech B. kierował zorganizowaną grupą przestępczą, która dopuściła się przestępstw finansowych i „prania” pieniędzy w wysokości 11 milionów złotych. Oprócz Lecha B. funkcjonariusze Centralnego Biura Antykorupcyjnego zatrzymali dziś jeszcze pięć osób, które brały udział w kierowanej przez niego grupie. Grupa działała od października 2012 do grudnia 2018 roku. Dokonywała m.in. przestępstw korupcyjnych, skarbowych i przeciwko obrotowi gospodarczemu, wyłudzeń kredytów i dotacji z funduszy unijnych. Dopuściła się również „prania” pieniędzy pochodzących z tych przestępstw – informuje Prokuratura Krajowa. Ustalenia śledczych wskazują na usiłowanie wyłudzenia 10 mln zł od jednej z grup produkujących warzywa i owoce oraz wyłudzenie z Narodowego Centrum Badań i Rozwoju ponad 2 mln zł.

Postępowanie obejmuje także podejrzenie powoływania się na wpływy u osób publicznych. – Z ustaleń śledztwa wynika, że Lech B. jako współpracownik senator RP powoływał się na swoje wpływy w instytucjach i urzędach państwowych oraz bankach. Aby uwiarygodnić swoje szerokie kontakty i dowieść, że może załatwić każdą sprawę, umawiał się na spotkania w biurze senatorskim i posługiwał służbowymi wizytówkami – podaje Prokuratura Krajowa.

Jedna z oszukanych osób straciła 715 tysięcy złotych, które wpłaciła na prywatne konto Lecha B. w przekonaniu, że jest to rachunek powierniczy i dokonując takiej operacji, uzyska kredyt na zakup nieruchomości w Katowicach. Nie dostała obiecanego kredytu ani zwrotu wpłaconych pieniędzy. Lech B. twierdził, że zostały one zaliczone na poczet jego roszczeń z tytułu zawartej umowy.

Wśród poszkodowanych są również spółki doprowadzane do niekorzystnego rozporządzania swoim mieniem i ryzyka szkód majątkowych. W przypadku jednej z nich chodziło o przejęcie majątku o wartości prawie 10,5 miliona złotych.

W innym przypadku przestępstwo polegało na wprowadzeniu w błąd banku, który udzielił jednej ze spółek kredytu obrotowego w wysokości 2,5 miliona złotych, mimo że nie miała ona zdolności kredytowych. Pieniądze zostały rozdysponowane niezgodnie z przeznaczeniem.

– Zatrzymani trafią do prokuratury w Katowicach, tam usłyszą zarzuty m.in. udziału w zorganizowanej grupie przestępczej i prania pieniędzy – mówi Temistokles Brodowski z CBA. Zarzucane podejrzanym przestępstwa zagrożone są karą do 15 lat pozbawienia wolności.

Elżbieta Bieńkowska tak odniosła się do zatrzymań: „Łączenie mojej osoby z dzisiejszymi zatrzymaniami CBA pozostaje w jawnej sprzeczności z faktami, co jednoznacznie zostało ustalone w 2014 roku. Proszę nie używać mojego nazwiska i wizerunku do medialnego pozycjonowania działalności CBA i Prokuratury” – napisała na Twitterze.